Czym właściwie jest optymizm ;)?

Czym właściwie jest optymizm ;)?

Pewna bliska mi osoba przypomniała mi ostatnio o jednym z bardzo ciekawych mówców. Chodzi tu o Simona Sineka, który swoją popularność zdobył prelekcjami na TEDx, jest także autorem kilku książek. 

Przeglądając dzisiaj profil Simona na LinkedIn trafiłam na bardzo fajne podsumowanie tego, jak widzi on różnicę między pozytywnością a optymizmem. Pomyślałam sobie, że idealnie podsumowuje to moje podejście do tego, jak podchodzę do kwestii wychowania Julianny.

Często jako młode mamy dzieci z Zespołem Downa jesteśmy postrzegane jako mamy, które mają za duże nadzieje w stosunku do naszych dzieci. Niektórzy twierdzą, że to głupie, żeby mieć nadzieję i że rzeczywistość nam dopiero pokaże… Ale my widzimy to światełko w tunelu o którym będzie mowa poniżej. 

Nie zaprzeczamy temu, że jest trudno, ale widzimy szansę na to, że nasze dzieci, przy dzisiejszym wsparciu, mają szansę na odrobinę samodzielności w przyszłości.

A może nawet na więcej niż odrobinę 😉…

Simon Sinek dostrzega różnicę między byciem pozytywnym, a byciem optymistą. 

Pozytywność jest patrzeniem na świat i mówieniem, że wszystko jest dobre, że wszystko jest ok. Ale to nie jest prawda, bo świat jest trudny! Szczególnie teraz. 

Optymizm natomiast jest jak bycie w ciemnym tunelu i dostrzeganie światełka na jego końcu. Jako optymista nie skupiasz się na tunelu. Skupiasz się na światełku.

Optymizm nie jest zaprzeczeniem stanu faktycznego. Jest wiarą, że jeśli nie będziemy się zatrzymywać dotrzemy do tego światła.

Co prawda nie wiesz, jak daleko jest do tego światła, nie wiesz jak długo zajmie Ci dotarcie do niego, ale wiesz na 100%, że jeśli będziesz szedł w jego kierunku to dotrzesz tam.

To jest właśnie optymizm.

Optymizm pozwala egzystować “ciemności”. Pozwala być rzeczywistości taką jaką jest.

Pozwala mieć dobre, ale też te gorsze dni. Pozwala na niepowodzenia i porażki.

Jeśli mówisz “bądź pozytywny”, to takie stwierdzenie nie pozwala na porażki.

Nie pozwala Ci na to, żeby wstać rano i powiedzieć sobie: “nie chcę tego dnia”, “nic mi się dzisiaj nie chce”, “najchętniej to bym go odwołał” 😉

Optymizm natomiast mówi wtedy: “zrób sobie przerwę”, “zrób to jutro”, “dzisiaj odpocznij”.

Optymizm pozwala być rzeczywistości taką jaka jest. I z tą myślą chcę Was dzisiaj zostawić! Bądźmy optymistami ;)!

niepoprawnaoptymistka ❤

#juliannowelove #changingthefaceofbeauty #upsyndrome

Dodaj komentarz